
Co w branży piszczy? czyli Piszący pianista
Krzysztof Modelski
Zacznę od czegoś dla tych, którzy nie czytali tego, co pisałem poprzednio, lub czytali, ale zapomnieli. Tytułowa branża to jidysz, branża jidysz. A ściślej – poświęcony kulturze internetowy periodyk „Yiddish Branzhe” (zob. https://yiddishbranzhe.com/).
Piszący pianista to oczywiście wspomniany już przeze mnie Jewgenij Kisin. Postać zdecydowanie nietuzinkowa.
Urodzony w Moskwie w 1971 roku, w rodzinie żydowskiej, od najmłodszych lat miał kontakt z muzyką. Za sprawą matki, akademickiej nauczycielki gry na fortepianie, przy klawiaturze zaczął siadać jako dwuletnie dziecko. W wieku sześciu lat rozpoczął formalną naukę w szkole muzycznej. Mając lat jedenaście, dał pierwszy solowy recital, jako trzynastolatek zagrał koncerty Chopina z Moskiewską Orkiestrą Filharmoniczną, a w 1985 roku zaczął występy zagraniczne (NRD, Węgry, Japonia). Nie mając jeszcze dwudziestu lat, koncertował z prawdziwymi tuzami muzyki (np. 1988 r. wystąpił z orkiestrą pod batutą Herberta von Karajana, a w 1990 r. zagrał koncerty fortepianowe Chopina z Filharmonią Nowojorską pod dyrekcją Zubina Mehty). Jednym słowem: gwiazda i to od najmłodszych lat. Nic dziwnego, że posypały się nagrody i występy w najbardziej prestiżowych salach, festiwalach i miejscach świata, których nie będę wymieniał, bo łatwo je znaleźć w biografiach artysty. Pozostając przy wątku muzycznym, dodam, że jest też kompozytorem.
O ile trudno określić przynależność państwową Kisina (od kilku lat mieszka w Pradze, miał obywatelstwo radzieckie, potem rosyjskie, od 2002 r. brytyjskie, a od 2013 r. izraelskie), o tyle z całą pewnością jego autoidentyfikacja jest żydowska. Urodzony w Moskwie, więc trudno się dziwić, że wychował się w świecie rosyjskojęzycznym, ale w wywiadach podkreśla swą miłość do języka jidysz. W 2012 roku Forward Association (wydawca gazety „Forwerts”) wydało trzypłytowy album CD „Na klawiszach żydowskiej poezji” z recytacją poezji jidysz w wykonaniu Kisina.
Na stronach „Yiddish Branzhe” nazwisko Kisina pojawia się od samego początku. Już w pierwszym miesiącu istnienia pisma znalazła się informacja o płycie z poezją I.L. Pereca w jego recytacji. Później przyjdzie pora na informacje o wydaniu przez „Yiddish Branzhe” książek autorstwa Kisina oraz o nagraniu, które można obejrzeć na „branżowym” kanale Ojtograf (Autograph) na YouTube. Jego pierwszy własny tekst na stronie „Yiddish Branzhe” („Notki polemiczne”) ukazywał się w trzech odcinkach od sierpnia 2019 roku. W słowie wstępnym, przekornie zatytułowanym „Zamiast wstępu”, czytamy:
Na zdjęciu Evgeny Kissin, 2021
Piszący pianista to oczywiście wspomniany już przeze mnie Jewgenij Kisin. Postać zdecydowanie nietuzinkowa.
Urodzony w Moskwie w 1971 roku, w rodzinie żydowskiej, od najmłodszych lat miał kontakt z muzyką. Za sprawą matki, akademickiej nauczycielki gry na fortepianie, przy klawiaturze zaczął siadać jako dwuletnie dziecko. W wieku sześciu lat rozpoczął formalną naukę w szkole muzycznej. Mając lat jedenaście, dał pierwszy solowy recital, jako trzynastolatek zagrał koncerty Chopina z Moskiewską Orkiestrą Filharmoniczną, a w 1985 roku zaczął występy zagraniczne (NRD, Węgry, Japonia). Nie mając jeszcze dwudziestu lat, koncertował z prawdziwymi tuzami muzyki (np. 1988 r. wystąpił z orkiestrą pod batutą Herberta von Karajana, a w 1990 r. zagrał koncerty fortepianowe Chopina z Filharmonią Nowojorską pod dyrekcją Zubina Mehty). Jednym słowem: gwiazda i to od najmłodszych lat. Nic dziwnego, że posypały się nagrody i występy w najbardziej prestiżowych salach, festiwalach i miejscach świata, których nie będę wymieniał, bo łatwo je znaleźć w biografiach artysty. Pozostając przy wątku muzycznym, dodam, że jest też kompozytorem.
O ile trudno określić przynależność państwową Kisina (od kilku lat mieszka w Pradze, miał obywatelstwo radzieckie, potem rosyjskie, od 2002 r. brytyjskie, a od 2013 r. izraelskie), o tyle z całą pewnością jego autoidentyfikacja jest żydowska. Urodzony w Moskwie, więc trudno się dziwić, że wychował się w świecie rosyjskojęzycznym, ale w wywiadach podkreśla swą miłość do języka jidysz. W 2012 roku Forward Association (wydawca gazety „Forwerts”) wydało trzypłytowy album CD „Na klawiszach żydowskiej poezji” z recytacją poezji jidysz w wykonaniu Kisina.
Na stronach „Yiddish Branzhe” nazwisko Kisina pojawia się od samego początku. Już w pierwszym miesiącu istnienia pisma znalazła się informacja o płycie z poezją I.L. Pereca w jego recytacji. Później przyjdzie pora na informacje o wydaniu przez „Yiddish Branzhe” książek autorstwa Kisina oraz o nagraniu, które można obejrzeć na „branżowym” kanale Ojtograf (Autograph) na YouTube. Jego pierwszy własny tekst na stronie „Yiddish Branzhe” („Notki polemiczne”) ukazywał się w trzech odcinkach od sierpnia 2019 roku. W słowie wstępnym, przekornie zatytułowanym „Zamiast wstępu”, czytamy:
Pośród wszystkich możliwości, jakie stworzył internet, dał szansę wielu ludziom publicznie wyrażać swoje opinie. Każdy człowiek jest zwykle bardzo przywiązany do swoich opinii, więc chętnie wyraża je publicznie. Teraz, dzięki internetowi, każdy może to zrobić, nawet głupiec.
Ja też jestem człowiekiem i mam swoje zdanie w różnych sprawach. Nie uważam się za wielkiego mędrca, ale myślę też, że nie jestem głupcem. Może niektóre z moich opinii zainteresują innych. Wyrażę je w jidysz, ponieważ ten język, język moich przodków, jest mi jeszcze droższy niż moje własne opinie.
Właściwie w tym miejscu można by skończyć tekst o piszącym w jidysz wielkim pianiście. Dla dopełnienia obrazu dodam może, że później pojawiły się (i nadal pojawiają) publikowane w kolejnych miesiącach długie teksty Kisina, na przykład mający formę dziennika „W dniach koronawirusa” czy wieloodcinkowa „Żydowska powieść”. No i wiersze, o których nie wspomnieć, byłoby poważnym uchybieniem. Choćby te z setnego numeru „Yiddish Branzhe” z grudnia 2025 roku. Można wręcz powiedzieć, że jeszcze ciepłe, bo opatrzone datą powstania – listopad 2025.
Na zdjęciu Evgeny Kissin, 2021























